Lubuskie Wiadomości » Zielona Góra » W szpitalu w Zielonej Górze przetoczono krew dziecku jeszcze w brzuchu mamy

Sukces lekarzy z zielonogórskiego szpitala. Przetoczyli krew dziecku jeszcze w brzuchu mamy

2 lutego, 2021

Sukces lekarzy z zielonogórskiego szpitala. Przetoczyli krew dziecku jeszcze w brzuchu mamy

Kolejny sukces lekarzy ginekologów Szpitala Uniwersyteckiego w Zielonej Górze. Uratowano dziecko w 25 tygodniu ciąży, dzięki tzw. kordocentezie z równoczesnym przetoczeniem krwi dopłodowo. Wykonano ten zabieg po raz pierwszy w historii zielonogórskiego szpitala oraz woj. lubuskiego. Teraz pacjentki nie muszą już wyjeżdżać na podobne leczenie do ośrodków w innych województwach.

Kordocenteza to inwazyjna metoda diagnostyczna, polegająca na pobraniu krwi z pępowiny płodu. Celem zabiegu, który odbywa się pod kontrolą USG, jest uzyskanie krwi płodowej do dalszych testów. Dlaczego był on tak potrzebny pacjentce zielonogórskiego szpitala i jej dziecku?

Przeprowadzone badania u pacjentki wykazały bardzo ciężki i rzadki konflikt serologiczny, który spowodował głęboką anemię u płodu. Jedynym ratunkiem było wykonanie kordocentezy z przetoczeniem krwi dopłodowo. – Pod kontrolą USG nakłuwamy powłoki jamy brzusznej, macicę i pępowinę, pobieramy próbkę krwi, sprawdzamy jaki hematokryt ma dziecko i następnie przetaczamy dziecku przygotowaną dla niego krew – wyjaśnia obrazowo dr A. Kuszerska. Po trzech dniach zrobiliśmy kolejne nakłucie z podaniem krwi i stan dzidziusia zdecydowanie polepszył się. Na tyle, że podaliśmy sterydy na rozwój płuc i magnez na rozwój mózgu. Neonatolodzy orzekli, że dziecko ma dużą szansę na przeżycie. Obrzęk zniknął, płyny z jam ciała również zniknęły, podniósł się hematokryt. Zrobiliśmy też trzecią kordocertezę i ponownie podaliśmy krew.

Dokładnie dwa tygodnie po przyjęciu pacjentki do szpitala nastąpił przedwczesny poród. Na świat przyszedł Nikodem, który obecnie jest pod opieką neonatologów. Dziś stan Nikosia lekarze określają jako ciężki, ale ustabilizowany. Są dobrej myśli.

W opinii dr A. Kuszerskiej, zabiegi, które zostały wykonane, aby uratować maluchowi życie, to jak na skalę województwa lubuskiego ogromny sukces. Do tej pory nikt takiego typu leczenia, ani w zielonogórskim szpitalu, ani innej lubuskiej placówce się nie podejmował. Tym razem było to możliwe, ponieważ do zespołu lekarzy Klinicznego Oddziału Położniczo-Ginekologicznego Szpitala Uniwersyteckiego dołączył dr n. med. Paweł Kopyra, perinatolog, który ma doświadczenia w tego typu zabiegach. – To świetny  specjalista, związany zawodowo z ośrodkami m.in. w Poznaniu i Łodzi – podkreśla dr A. Kuszerska.

Co ważne, akcja ratowania Nikodema nie powiodłaby się, gdyby nie świetna współpraca zarówno  z mamą chłopca (wykazała się ogromną cierpliwością i zaufaniem do lekarzy), jak i z Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Zielonej Górze, które dostarczało krew do przetoczeń. 

Udany zabieg kordocertezy z równoczesnym przetoczeniem krwi płodu to dowód na to, że ciężarne pacjentki w naszego regionu nie muszą już jeździć na tego typu leczenie np. do Poznania, czy Łodzi. Oczywiście, oby jak najrzadziej musiały z tej możliwości korzystać, bo są to bardzo ciężkie powikłania wiążące się z dużą śmiertelnością. To również dowód na to, że w Zielonej Górze powstaje ośrodek perinatologiczny z prawdziwego zdarzenia.

Polecane